Idzie jesień i wiele pań ma
dylemat: kurtka czy płaszcz? Pół biedy, jeśli stać nas na to i na to. Ale co
wtedy, gdy musimy wybierać?
Zaletą kurtki jest jej
uniwersalność. Kurtkę możemy nosić codziennie i niezależnie od pogody. Dobrze
dobrana, uchroni nas od deszczu, wiatru, śniegu i mrozu. Można ją bardzo często
prać, co też jest istotne. Kroje kurtek są tak zróżnicowane, że znajdziemy
kurtkę a la płaszcz, czyli np. długą, o dobrze skrojonej linii. W takiej kurtce
będzie nam ciepło, ale również będziemy wyglądać elegancko. Taka kurtka nadaje
się również na wieczorne wyjścia, a i przy wizycie w teatrze nie będziemy się w
niej czerwienić.
Na uroczyste wyjścia świetnie
nadaje się płaszcz – i to jest jego wielka zaleta. Płaszcze są eleganckie, a
dzięki użyciu nowoczesnych materiałów i dzianin – także ciepłe i wygodne. Są
płaszcze, które będziemy mogli oddawać tylko do pralni, ale są też i takie,
które można prać w pralce. Rozpiętość cenowa płaszczy też jest ogromna. Za
niektóre zapłacimy kilkadziesiąt złotych, a za inne – kilkaset, a nawet kilka
tysięcy złotych (to te od renomowanych projektantów).
Wszystko jak zwykle zależy od
zasobności naszego portfela. Najlepszym rozwiązaniem jest mieć płaszcz, na
eleganckie wyjścia czy niedzielny spacer, a także kurtkę – na co dzień. Nie
mówcie, że się nie da. Da się! :)) Po prostu na ten płaszcz trzeba odkładać.
Najpierw proponuję zainwestować w kurtkę, w której trochę pochodzimy (w dobrej
i dobrze dobranej kurtce pochodzimy nawet kilka sezonów), a potem regularnie
odkładać nawet małe kwoty na płaszcz.
Bez płaszcza przeżyjemy zimę i
jesień. Bez kurtki będzie nam trudno.



Widzę Aniu, że zaczynasz blogowanie, witam więc...
OdpowiedzUsuńChyba jednak kurtka jest praktyczniejsza, ja nie mam takiego dylematu, mam i kurtki, i płaszcze...pozdrawiam i miłego weekendu życzę...
dzięki za miłe słowa :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBoska ta kurtka!
OdpowiedzUsuń